wtorek, 12 lutego 2013

17

Inga ja już naprawdę nie daje rady, od razu z góry przepraszam Cię za moje jutrzejsze zachowanie. Bo jutro będzie jeszcze gorzej niż dziś. Ja sobie nie radze, nie daje rady. Ja chyba po prostu, nie umiem oswoić się ze świadomością, że jakaś kurwa Sylwia czy chuj wie kto ma Cię na miejscu a ja nie mam. No ja pierdole. To jest jakieś niepoważne. Chce, żebyś wiedziała, że bardzo mi na Tobie zależy. I jak trzeba będzie to będę bardzo ostro walczyć, chociaż wiem, że jestem w tym słaba i nie potrafię walczyć o osobie na której mi zależy. To jest jedna z moich 23564278918726543567 wad. No, ale chuj z tym. Nie wiem, może po prostu jestem o Ciebie zazdrosna. Ale czemu ja nie jestem nią? Dlaczego? Tak bardzo chciałabym. Ale kurwa nie mogę. Ja już nie wiem co mam robić na prawdę, patrzę na Twoje gify zaczynam płakać, czytam stare smsy płacze, czytam naszą rozmowę, jakiekolwiek słowo i kurwa płacze. Pytanie jest zasadnicze. Dlaczego?! Dlatego, że w chuj mocno Cię kocham i nie wyobrażam sobie życia bez Ciebie. I nie rozumiem jak Klaudia mogła odpierdolić coś takiego w stosunku do Ciebie, ale i tak wiem, że dalej ją kochasz, bo to widać. Widzę, że Ci jej brakuje ale jednocześnie jej nienawidzisz. Podobnie mam właśnie z Weroniką. Chociaż nie chce już jej, jej miłości, jej pisania, jej pierdolenia, że jestem najważniejsza, jej narzekania, jej okaleczania się, tłumaczenie całymi dniami, że tak nie wolno, że to złe, że to tylko blizny, które w efekcie nie pozwalają Ci zapomnieć, tylko jest jeszcze gorzej bo one tak na prawdę wszystko Ci przypominają to i tak nic nie daje. Ona robi to dalej. Ja w końcu zrozumiałam, że to złe i tak nie można. A jej ile już razy tłumaczyłam i nic to nie daje. To co ja mam jeszcze zrobić? Czasami działa mi tak na nerwy, że mam ochotę wyjść z siebie i stanąć obok albo pierdolnąć głową o ścianę, bo po prostu brakuje mi sił. Nie tne się już i wątpię w to, że jeszcze kiedyś może to zrobię, bo musiało by się stać coś poważnego. A więc Inga, kocham Cię najmocniej na świecie i jesteś.. nie nie powiem najważniejsza.. Już chyba nikomu tego nie powiem, przepraszam. Ale ktoś kiedyś powiedział mi, że mówię to wszystkim z którymi piszę więc nie użyje tego zwrotu już chyba do nikogo. Bo wyjdzie na to, że ona ma rację a to nieprawda. Jesteś dla mnie bardzo ważna i na prawdę nie wiem co zrobiłabym bez Ciebie, kocham Cię tak szaleńczo mocno, przyjedź do mnie, chce Ci już dać buzi i mocno przytulić. Jezu dajcie mi taki dzień, w którym spędzę go całego z Ingą.. Błagam to teraz chyba jedyna rzecz, której tak bardzo pragnę.

sometimes...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz